2013-09-26

Pierwsze pół roczku!

Na początku września moja firma obchodziła swoje pół roczku. Choć trudno mi w to uwierzyć, przetrwała ona do dziś i nieskromnie powiem, że przetrwa kolejne sześć miesięcy :)
Nadal prowadzę działalność sama, choć liczba zamówień wzrosła i to bardzo. Współpracuję z kilkoma sklepami stacjonarnymi, wystawiam swoje torebki w różnych sklepach internetowych. Pracy mam dużo, o wiele za dużo... Brakuje mi czasu na tworzenie nowych projektów, na uzupełnianie zapasów, na SIEBIE.
Nie czuję się z tym dobrze i myślę, że muszę trochę zwolnić, bo nie chcę zmieniać jednoosobowej działalności gospodarczej na firmę zatrudniającą kilku pracowników. Przynajmniej jeszcze nie teraz, nie czuję się na to gotowa. Wolę zostawić wszystko tak, jak jest. Dziś bez torebusiowych zdjęć choć ostatnio korzystając z wolnego czasu uszyłam nowe torebki z tych oto Ikeowskich (a może Ikejowskich? Wie ktoś?:D) tkanin:




Na szycie znalazłam czas, ale na rozstawienie namiotu bezcieniowego, lamp, zrobienie zdjęć i ich przerobienie już nie...

2013-08-31

Na szybko!

Kilka tygodni temu wyjechałam na prawdziwe wakacje od... nie wiem ilu lat :) Kiedy chodziłam do liceum, nie miałam pieniędzy na podróżowanie, a kiedy pracowałam w D. ani razu, w ciągu 4 lat, które tam przepracowałam nie udało mi się dostać urlopu w okresie letnim. Także ten wyjazd do Niemiec na Bawarię był długo wyczekiwany i wymarzony. Bałam się trochę opuścić moje królestwo (pracownię), ale byłam już tak wyczerpana fizycznie (psychicznie zresztą też), że miałam ochotę odciąć się trochę od tych swoich torebek. Ale jeszcze w dzień wyjazdu, tak dla własnej przyjemności, usiadłam do maszyny i uszyłam torebkę dla siebie. Tak mi się ona podoba, że nawet idąc po bułki do sklepu ciągnę ją ze sobą :)

2013-07-06

Filc na bok!

Tak sobie filc upodobałam, że naiwnie myślałam, że już zawsze będę używała go do szycia torebek. Myliłam się i to bardzo. Kiedy przyszedł czerwiec, ciepły, słoneczny miesiąc, sprzedaż nagle drastycznie spadła. Zastanawiałam się dzień i noc, dlaczego tak się stało? Tak nagle moje torebki przestały się podobać? A może kotki spowszedniały? A może ktoś gdzieś napisał o mnie nieładnie i teraz ludzie powstrzymują się przed kupnem? Różne rzeczy chodziły mi po głowie, nawet te absurdalne. Wpadłam również w małego doła, co nie spodobało się mojemu Chłopakowi. Gadał, gadał i gadał, żebym wykorzystała ten moment i spróbowała czegoś innego. Miałam opory, chciałam być wierna filcowi (wiem, to głupie :)), chciałam szyć tylko z filcu. Minęło kilka dni, sprzedaż nadal była słaba i postanowiłam spróbować. Miałam naprawdę dużo czasu, nie miałam też ochoty szyć toreb z filcu, no bo po co, skoro i tak nikt ich nie kupował. Długo szukałam materiałów, z których mogłabym szyć torebki. Skóra ekologiczna nie przypadła mi do gustu, choć myślę, że po prostu kupiłam taką kiepskiej jakości (bo tanio), i że po prostu nie wiem, jak ją szyć. Padło więc na mikrofibrę i zamsz alkantara. Mikrofibrę kupiłam, żeby sprawdzić co to właściwie jest i dlaczego jest ponad dwa razy tańsza od alkantary. Teraz już wiem: jest lżejsza i bardziej miękka. A zamsz alkantara... podbił moje serce! Nadal filc jest numerem jeden, ale obecnie jestem zauroczona alkantarą, tą przeogromną paletą barw, tą miękkością i tylko bym szyła z tego materiału i szyła :)

Poniżej to, co uszyłam.

Torebka z mikrofibry:



Torebki z zamszu alkantara:







To na początek. Teraz wpatruję się w nowe kolory i nie mogę się zdecydować w jakiej kolejności je szyć :)

Pozdrawiam!

2013-06-08

Filc & ekoskóra

Czy Wy też uważacie, że doba jest za krótka? Czy Wy też zastanawiacie się, dlaczego 1/3 (choć w moim przypadku to raczej 1/4) swojego życia 'marnujemy' na spanie? Gdyby nie ta fizjologiczna potrzeba, życie byłoby fajniejsze i czas wolniej by płynął :D

Mnie płynie on za szybko... Brakuje mi czasu na realizację zamówień i na doszywanie najczęściej sprzedawanych torebek. Wiem z doświadczenia, że klienci nie lubią za długo czekać, a mnie trafiają się sami tacy, co potrzebują torebkę 'na gwałt' więc rzucam wszystko i szyję to, co zamówił klient. Bo klient to nasz pan :)

Coraz częściej pojawiają się w mojej głowie pomysły na torebki z innych materiałów niż filc. Ekoskóra, zamsz alcantara, gruba bawełna... Póki co, jestem w posiadaniu tylko tego pierwszego materiału, więc kilka tygodni (!!!) temu uszyłam nowe torebki filcowo-ekoskórzane. Torebka jest w całości z filcu, z przodu doszyty jest gruby pasek z ekoskóry. Torba nie flaczeje, trzyma fason (największa według mnie zaleta filcu - nie trzeba go niczym usztywniać), ponieważ między tym paskiem i za paskiem również jest filc. Uchwyty wzmocniłam również ekoskórą w tym samym kolorze.
Na razie w trzech wariancjach kolorystycznych, ciekawa jestem, jak się przyjmą, dopiero dziś wrzuciłam je do galerii.
Co o nich sądzicie?






Podczas projektowania torebek z materiałów innych niż filc często przychodzi mi do głowy pytanie: jak tanim sposobem usztywnić torebkę? Sama tkanina wierzchnia i podszewka nie wystarczą. Czytałam o stosowaniu cameli, jednak wydaje mi się ona za droga. Po za tym nie wiem, jak ją się przykleja? Częściowo (np. tylko do podstawy), czy całościowo? Od wewnątrz do wierzchnego materiału? Ponoć dobra jest też ocieplina, jednak ją się stosuje chyba tylko do pikowanych torebek. No i zajmuje sporo miejsca, którego ja już nie mam... Można też użyć bizy, ale dla mnie to wyższa szkoła jazdy. Po za tym ona sama chyba nie wystarczy....
Filc jest sztywny sam w sobie, nie potrzebuje żadnego usztywnienia. No i jak tu go nie wielbić? :D

EDIT:
Mam ogromne ilości skrawków z filcu! Jakby ktoś był zainteresowany kupnem, proszę o kontakt:
aneta.pruchnik@gmail.com

Pozdrawiam!

2013-05-09

Kot za płotem.

Witajcie!
Mija prawie miesiąc od kiedy naskrobałam ostatniego posta. Z tego powodu czuję wyrzuty sumienia i chciałabym Wam to zrekompensować nie tyle, co obfitym postem, ale zdjęciami. Zdjęciami najnowszych torebek.
Pierwszy egzemplarz powstał niecały miesiąc temu. Motywem przewodnim torebki jest oczywiście filc i kot. Kobiety lubią koty i podobają im się takie torebki, więc nadal na nich bazuję :)
Jednak tym razem chciałam, żeby torebki się odrobinę różniły od tych, które uszyłam dotychczas. Długo nad nimi myślałam i oto, co wymyśliłam!

To pierwsza torebka z 'kotopłotowych'. Nie do końca spełniała moje oczekiwania, według mnie była za długa, przestrzeń między uchwytami, a płotem była za duża.
Uszyłam więc nową torebkę, skróconą o 8 cm. Wyszła tak:

Zauroczyła mnie! Wykorzystując dany moment i wiosenną aurę, uszyłam również kolorowe egzemplarze:













W którym kolorze torebka podoba Wam się najbardziej? :)

Pozdrawiam,
Aneta

2013-04-11

Wiosenne nowości

Witajcie.

Nie wiem, jak u Was ale u nas w Gdańsku z dnia na dzień robi się coraz cieplej! Wiosna nadchodzi wielkimi krokami :) Choć mówią, że wiosny nie będzie, że za kilka dni ma być już ponad 20 stopni. Może być i 20, ja uwielbiam piękną i ciepłą pogodę, zielone trawniki, świergotanie ptaków...

Z tej racji, że słońce zagląda mi do pokoju i nabyłam w ostatnim czasie nowe, żywe kolory filcu, uszyłam typowo wiosenne torebki. Mnie się szalenie podobają, a Wam? :)


2013-04-06